Wyprawa Polarna


(Wiktor von Vihren) #1

Dziś do portu w Trieście dotarł mój statek.
“Kälteschiff” to najwyższe najlepszy statek do pływania w rejonach polarnych, jaki powstał.
Przejdzie jedynie szybki przegląd i ruszamy.


(Xavery edler Kłopocki) #2

Wybiera się Książę na poszukiwania Ziemi Franciszka Józefa?


(Wiktor von Vihren) #3

Owszem i liczę na znalezienie poprzedniej ekspedycji (albo przynajmniej szczątków po niej)


(Xavery edler Kłopocki) #4

Oczywiście, to bohaterowie, zasługują na pełen wojskowy pogrzeb z honorami.


(Otto von Dubrovnik) #5

Mówili, że Austria ma jakieś kolonie na północy - wtrącił Szwejk. - Jakąś tam Ziemię Cesarza Franciszka Józefa czy coś takiego…

– Tylko bez polityki, moi panowie - rzekł żołnierz z eskorty. - Bardzo ryzykowne mówić dzisiaj o jakiejś Ziemi Cesarza Franciszka Józefa. Nie wymieniajcie nikogo, to będzie lepiej…

– No, to popatrzcie na mapę - odezwał się jednoroczny ochotnik - a przekonacie się, że naprawdę istnieje ziemia naszego Najmiłościwszego Monarchy, Franciszka Józefa. Według statystki jest tam wyłącznie lód, ale rozwożą go po świecie łamacze lodów, należące do praskich lodowni… Jedyną przeszkodą są Eskimosi, którzy uniemożliwiają prace naszym organom miejscowym.

– Gałgany te Eskimosy, nie chcą się uczyć języka niemieckiego. (…) Ministerstwo Oświaty zbudowało dla nich, kosztem wielkich ofiar, szkołę, a przy budowaniu jej zamarzło pięciu architektów.

– Murarze ocaleli - wtrącił Szwejk - gdyż mogli się ograć od zapalonych fajek. (…) Teraz poślą tam niezawodnie wojsko, żeby Eskimosów nauczyło moresu. Rzecz prosta, że walka z nimi będzie bardzo trudna. Najbardziej przeszkadzać będą naszemu wojsku tresowane białe niedźwiedzie.


(Andrew von Lichtenstein) #6

Na wyprawę mogę podesłać dwóch oficerów nawigacji


(Wiktor von Vihren) #7

Wstępny plan wyprawy (tak wiem, mapa jest trochę nieaktualna)


(Otto von Dubrovnik) #8

Dlaczego taką okrężną drogą?


(Wiktor von Vihren) #9

taką trasa podążała poprzednia ekspedycja, a jako że jej szukamy to płyniemy tym samym kursem.


(Xavery edler Kłopocki) #10

Liczę na częste raporty z podróży, Herr von Vihren.


(Borys Targersdorf) #11

Książę oczekuję na Pana w RON-nie gdzie przygotuję uzupełnienie zapasów.


(Wiktor von Vihren) #12

oczywiście, widzimy się w Gdańsku


(Borys Targersdorf) #13

Zatem do zobaczenia :wink:


(Andrew von Lichtenstein) #14

A nie lepiej w Rydze


(Wiktor von Vihren) #15

Jeśli Panom będzie wygodniej mogę “podpłynąć” kawałek.


(Andrew von Lichtenstein) #16

Życzę miłej podróży


(Wiktor von Vihren) #17

Kronika Pokładowa 1#

Wypłynęliśmy ze sporym opóźnieniem. Powodem były problemy techniczne ze statkiem, niewielkie, jednak przed taką wyprawą wszystko musi działać idealnie.

Podróż zaczęła się w Trieście. Początkowo płynęliśmy wzdłuż brzegu, kierując się na wschód. Gdy jednak dotarliśmy do granicy Austro-Węgier nieznane jednostki pływające próbowały Nas zaatakować.

Było to około 10 pontonów z silnikiem na których pokładzie było ponad 50 bandytów. Na szczęście na taką okazję też byliśmy gotowi. Idalną bronią okazał się harpun, który z łatwością przebijał poszycie pontonów. Niestety nie udało Nam się zidentyfikować napastników. Przypuszczam że byli to jacyś piraci z terytorium Pustkowi, pewności jednak nie mam.

Po odbiciu na południe było już spokojniej. Wzdłuż brzegu Garapenii dotarliśmy do Vihren. To też zostaniemy kilka dni. Uzupełnimy zapasy, ludzie odpoczną a ja załatwię kilka prywatnych spraw. Do Vihren przywieźliśmy też świeżą dostawę pobrzeskiego wina.

To dopiero początek podróży a emocji już nie brakuje, liczę jednak na odrobinę wytchnienia. Dowiedziałem się że zaginiona ekspedycja również tu cumowała. To zawsze jakiś trop.